Free Web Site - Free Web Space and Site Hosting - Web Hosting - Internet Store and Ecommerce Solution Provider - High Speed Internet
Search the Web
Kamagra - Czy wiesz że...

Czy wiesz że...

Anna Siedokowa

Piosenkarka ukraińska, urodzona 16 grudnia 1981 roku w Kijowie. Znana najbardziej jako wokalistka zespołu Viagra (Via G.R.A.).

Od najmłodszych lat wykazywała talent muzyczny. W 6 roku życia została przez rodziców zapisana do ukraińskiego zespołu folklorystycznego „Switanok”, z którym przemierzyła Europę. Ukończyła szkołę muzyczną w klasie fortepianu z wynikiem celującym, z innymi przedmiotami też nie miała problemów. W wieku 16 lat spróbowała zawodu modelki, lecz nie spodobało jej się to, ponieważ była traktowana jak "kawałek mięsa". Szukając innego zajęcia trafiła do niezbyt wówczas popularnego zespołu Viagra (Via Gra). Dzięki współpracy z zespołem stała się sławna, jednak rozstała się z nim w roku 2004, gdy wyszła za mąż za piłkarza Dynama Kijów, Waliancina Bialkiewicza. Niedługo później zaszła w ciąże i urodziła swoje pierwsze dziecko - Alinę. Jej miejsce w zespole zajęła Swietłana Łoboda.

Po krótkiej przerwie z powodu ciąży, rozpoczęła karierę solową. W kwietniu 2006 ukazał się jej pierwszy utwór singlowy zatytułowany „Moje serce”. Nakręcony został do niego teledysk, trwają prace nad albumem, który ten singiel by promował. Przez krótki okres czasu używała pseudonimu artystycznego Annabell, jednak powróciła do występów pod swoim panieńskim nazwiskiem.

Obecnie jest studentką Kijowskiego Uniwersytetu Narodowego (kierunek: kultura i sztuka) oraz prowadzi ukraińską edycje popularnego w Polsce programu „Jak Oni Śpiewają” w telewizji Ukraina.

Arbuz jak Viagra

Według amerykańskich naukowców zajmujących się badaniem wpływu diety mężczyzn na ich zdolności seksualne, arbuzy są naturalnymi afrodyzjakami.

Kiedyś, w zamierzchłych czasach, gdy chłopak dostawał arbuza od swojej ukochanej, oznaczało to, że dziewczyna zrywa z nim znajomość. Po odkryciu dokonanym przez amerykańskich naukowców, interpretacja tego powinna być inna: nie byłeś dobry w łóżku! Okazało się bowiem, że arbuzy są naturalnymi afrodyzjakami...

Podobnie jak Sildenafil, który zawarty jest w preparacie Viagra oraz jego generycznym odpowiedniku Kamagra, zawarte w arbuzie związki biochemiczne pomagają w rozszerzaniu się ciał jamistych i powodują szybszą regenerację naczyń krwionośnych. Ponadto, podobno zwiększają libido. Arbuzy może nie działają może tak efektywnie jak tabletką na potencję, ale mają tę zaletę, że nie powodują żadnych skutków ubocznych. Owoce arbuzów
składają się z wody, który stanowi około 92 procent, oraz pożytecznych dla organizmu substancji, takich jak likopen - przeciwutleniacz, który ma korzystny wpływ na prostatę i skórę, oraz cytrulinę, która działa korzystnie na układ krążenia i układ odpornościowy, w tym również na naczynia krwionośne.

Problemem, z którym będą musieli poradzić sobie mężczyźni jest to, że najbardziej przydatne składniki znajdują w zielonej skórce arbuza. Dlatego amerykańscy naukowcy postawili sobie za cel wyhodowanie odmiany arbuza, w której zawartość cytruliny i likopenu będzie wyższa w smacznym miąższu arbuza niż w jego skórce.

Ave Cesar!

Niedawno, jedna z organizacji gejowskich we Włoszech ogłosiła chęć reaktywowania Imperium Rzymskiego. Na wzór francuskiego zawołania
"Liberté, égalité, fraternité"
zawołaniem nowego imperium miałoby być
"Veni - Vidi - Viagra"

Badania anty-Viagra

Ktoś mógłby pomyśleć, że w przypadku wpisania preparatów na potencję na listę zakazanych środków dopingowych rozwiąże bardzo szybko problem ich stosowania przez sportowców. Nic bardziej mylnego! To, czy ktoś zażył środek na potencję nie jest wcale takie łatwe do wykrycia. To nie tak, że wystarczy rzucić okiem na spodenki i od razu będzie widać czy ten sportowiec jest po spożyciu czy nie. Nic z tego, ponieważ preparaty na potencję nie powodują same z siebie wzwodu członka, a przecież trudno żeby przed starem po bieżni paradowały panienki w negliżu...

Do tego, żeby wystąpił wzwód prącia u mężczyzny zażywającego preparat Viagra niezbędna jest stymulacja seksualna. A przecież nawet jeśli któryś ze sportowców będzie miał wzwód, to wcale nie oznacza, że jest po tabletkach! W końcu nie wiadomo o czym w danym momencie pomyślał, albo czy nie wyczaił na widowni jakiejś fajnej kobitki...

Strona: 1 2 3 4 5